Rok 2016 – podsumowanie

Ostatni dzień grudnia to idealny moment na podsumowanie mijających dwunastu miesięcy i snucie dalekosiężnych planów… Jaki był ten rok? Dziś mogę przyznać, że pełen wrażeń, emocji i nowych podróżniczych doświadczeń :) Jeśli jesteście ciekawi, które projekty z mojej listy udało mi się zrealizować i co przyniesie kolejny rok – zapraszam na doroczne résumé, czyli 2016 w pigułce!

picmonkey-collage2

Czytaj dalej

Wat Pho – spotkanie z Leżącym Buddą

W Bangkoku jest ponad czterysta świątyń. To wizytówka miasta – bez nich Bangkok byłby tylko jedną z wielu hałaśliwych azjatyckich metropolii. Strzeliste stupy i wysokie prangi są nieodłącznym elementem miejskiej architektury, jednak nie warto bić rekordów w zwiedzaniu świątyń. Bo wcześniej czy później dojdziemy do wniosku, że wszystkie są do siebie bardzo podobne ;) Ale w tym szaleństwie jest metoda! W świątynnym rogu obfitości znajdziemy takie, których absolutnie pominąć nie można! Jedną z nich jest Wat Pho, czyli Świątynia Leżącego Buddy

img_2885

Czytaj dalej

Bangkok – chaos, hałas i przepych, czyli pierwsze spotkanie z Miastem Dzikich Śliwek

Dziś pierwsza relacja z Bangkoku – nieformalnej stolicy Azji Południowo-Wschodniej, która oszałamia rozmachem, irytuje chaosem i zachwyca setkami świątyń. Pierwsze wrażenie? Kompletny galimatias architektoniczny i całkowity brak estetyki, bo niekontrolowany rozwój miasta trwa tu przynajmniej od pół wieku. Drapacze chmur ze stali i szkła przeplatają się z tradycyjną tajską zabudową, domki duchów strzegą najnowocześniejszych hoteli, a złote wieżyczki świątyń kontrastują ze slumsami. W dodatku cały ten nieład spowija plątanina kabli, wijąca się niemal nad głowami przechodniów. Od czego więc rozpocząć zwiedzanie miasta, które nie ma nawet typowego centrum? Najlepiej od największej atrakcji Bangkoku, czyli dzielnicy Rattanakosin i Wielkiego Pałacu Królewskiego, który swoim przepychem oczaruje nawet zagorzałych minimalistów…

20161114_093234

Czytaj dalej