Mandawa – malowane miasto Radżastanu

W samym sercu regionu Shekhawati mieści się Mandawa – czarodziejskie miasto z bogatą historią, niezwykłą atmosferą i wspaniałą architekturą. Niestety czas działa na jego niekorzyść… Spieszcie się, jeśli chcecie zobaczyć to wyjątkowe miejsce, bo niedługo pozostanie już tylko wspomnieniem…

Mandawa to dawne kupieckie miasto założone w XVIII w. w północno-wschodniej części Radżastanu. Półpustynna kraina, położona na przecięciu szlaków karawan z portów stanu Gudżarat oraz Indii Środkowych i Delhi, stała się ważnym ośrodkiem handlu opium, bawełną i przyprawami. Przybywali tu kupcy z całych Indii, by nawiązać biznesowe kontakty z karawanami zmierzającymi w głąb lądu.

Kupcy, którzy na handlu opium dorobili się niewyobrażalnych majątków, wznosili tu rozległe rezydencje, tzw. haveli, co z perskiego dosłownie znaczy „zamknięte miejsce”. 

Haveli budowane były w irańsko – perskim stylu architektonicznym, zgodnie z zasadami feng shui. Typowe haveli w regionie Shekhawati posiadają dwa wewnętrzne dziedzińce – zewnętrzny dla mężczyzn oraz wewnętrzny zarezerwowany wyłącznie dla kobiet. Największe haveli miały trzy, a nawet cztery dziedzińce.

Fasady i wnętrza budowli były bogato zdobione unikatowymi malowidłami, które nawet dziś przyprawiają o zawrót głowy. Większość z nich pochodzi z XVIII-XX w. To największa kolekcja fresków na świecie, dzięki której region Shekhawati zyskał miano radżastańskiej galerii sztuki pod gołym niebem.

Ściany haveli odzwierciedlają chwałę i bogactwo minionej epoki. Każde okno, drzwi, dziedziniec i krużganek zdobią jaskrawe malowidła. Można tu podziwiać wizerunki hinduskich bóstw, zwierząt, scenki rodzajowe, walkę dobra ze złem, portrety kolonizatorów, sceny mitologiczne czy historyczne. Dużo tu koloru niebieskiego, który w Indiach jest symbolem dobrobytu i bogactwa.

Zamożne kupieckie domostwa były narażone na rabunek, dlatego pełniły również funkcję obronną. To dlatego haveli pełne są krużganków, balkoników i stromych schodków, które miały za zadanie utrudnić zamiary grabieżcy.

Nad głównym wejściem do haveli można spotkać wizerunek człowieka z głową słonia. To Ganesha – bóg mądrości, dobrobytu i szczęścia, który miał zapewnić pomyślność mieszkającej tam rodzinie.

Na samej górze rezydencji znajdowały się rozległe tarasy. Stąd widać jak daleko rozciąga się miasto Mandawa.

Kiedy handel opium został zakazany okres prosperity Mandawy dobiegł końca, a region zaczął podupadać. Kupcy opuścili miasto, a ich wspaniałe rezydencje opustoszały. Ludność przeniosła się do większych miast w poszukiwaniu pracy. Dziś niektóre haveli zamieniły się w oryginalne hotele i restauracje…

W tym luksusowym pałacu-hotelu każdy turysta poczuje się jak prawdziwy maharadża :)

Niestety większość haveli stoi dziś opuszczona i zaniedbana, odpadają kolejne warstwy bezcennych malowideł, a na ulicach wala się gruz…

Już na pierwszy rzut oka widać, że przywrócenie budowlom ich dawnej świetności wymaga gigantycznych nakładów finansowych. Niestety nie chce ich wyłożyć ani prawowity właściciel, ani rząd, ani instytucje kultury i sztuki… A bez finansowego wsparcia haveli z roku na rok popadają w coraz większą ruinę… Aż przykro patrzeć, jak świadectwo dawnej świetności tego regionu już wkrótce może odejść w zapomnienie…

(Visited 134 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *