Władysław Hasior – artysta, który zmusza do myślenia… (Galeria w Zakopanem)

Dziś zabieram Was do Galerii Władysława Hasiora w Zakopanem, jednej z najbardziej osobliwych galerii sztuki. Dlaczego? Bo artysta wykorzystując zwyczajne przedmioty, a nawet odpadki i śmieci, stworzył rzeźby, które opatrzone metaforycznymi tytułami skłaniają do refleksji nad światem współczesnym i sztuką. Wystarczy tylko odrobina wyobraźni: „Bo słup prześwietlonej wody, wiatr i głos, szkło i włosy, kamień i czas, dym i prąd, wreszcie każda materia, która daje cień i ogień, może być tworzywem sztuki pod warunkiem, że wybierze ją, połączy lub rozerwie albo spali wolna i zuchwała fantazja.” (W. Hasior, 1971 r.) Miejscami naprawdę mocne!

Czytaj dalej

Z wizytą u plemienia Padaung (Długie Szyje)

Zwiedzanie północnej Tajlandii to okazja, by odwiedzić górskie plemiona północy. Wśród nich znajdziecie najsłynniejszą grupę etniczną, bo chyba każdy słyszał o kobietach noszących mosiężne pierścienie. Zapraszam Was do wioski plemienia Padaung, którego mieszkanki szczycą się najdłuższymi szyjami na świecie!

Czytaj dalej

Biała Świątynia – spełniony sen szalonego architekta :)

Jest taka świątynia w Tajlandii, której nie sposób zapomnieć. Która nie kipi od złota i nie oszałamia feerią barw, tak jak inne buddyjskie waty. Wręcz przeciwnie, wygląda jak pałac królowej śniegu, który tylko jakimś cudownym zrządzeniem losu nie roztopił się w tym tropikalnym upale. Pierwsza myśl jaka powstała w mojej głowie na widok tej śnieżnobiałej budowli? Że architekt musiał być szalony! Sami popatrzcie!

Czytaj dalej

Najpiękniejszy posąg Buddy w całej Tajlandii? Oceńcie sami!

Phitsanulok, założone ponad 600 lat temu nad brzegiem rzeki Nan, jest jednym z najstarszych miast w Tajlandii. Niegdyś był to khmerski przyczółek wojskowy, później, w okresie Sukothai, stacjonowały tu wojska Królestwa Syjamu. Miasto znane jest też jako miejsce narodzin władcy Królestwa Ayutthai Naresuana Wielkiego, który pod koniec XVI w. uwolnił kraj od birmańskiej dominacji i podporządkował sobie dawne ziemie Birmy i imperium Khmerów. Ale to nie z tego powodu przybywają tu setki pielgrzymów. Oto bowiem w centrum miasta mieści się buddyjskie sanktuarium, które skrywa drugi co do ważności posąg Buddy, uważany za najpiękniejszy w całej Tajlandii.

Czytaj dalej

Ayutthaya – cień dawnej świetności stolicy Syjamu

Stare miasto Ayutthai jest świadectwem potęgi i chwały imperium, które dominowało w Azji Południowo-Wschodniej przez 400 lat! Kres jego świetności położył krwawy najazd Birmańczyków, którzy pozostawili po sobie tylko ruiny i zgliszcza. Dziś są one dumą i skarbem narodowym Tajów. Zapraszam na spacer po Ayutthai – dawnej stolicy królestwa Syjamu

Czytaj dalej

Most na rzece Kwai i Kolej Śmierci

Dwie godziny drogi od Bangkoku, w niewielkiej miejscowości Kanchanaburi położonej w samym sercu dżungli, wznosi się jeden z najsłynniejszych mostów świata. Dramatyczna historia jego budowy stała się znana za sprawą oscarowego dzieła Davida Leana. Oto most na rzece Kwai – symbol II wojny światowej na Dalekim Wschodzie i japońskich zbrodni wojennych.

Czytaj dalej

Damnoen Saduak – targ inny niż wszystkie…

Jakie macie pierwsze skojarzenie ze słowem targ? Pewnie takie jak ja, bo jeszcze do niedawna targ zwyczajnie kojarzył mi się z placem, gdzie sprzedawcy rozkładają swoje stragany, a kupujący mogą swobodnie negocjować cenę. Jednak Damnoen Saduak (Floating Market) w jednej chwili zmienił to wyobrażenie. Oto jedyny w swoim rodzaju pływający targ!

Czytaj dalej

Bangkok – chaos, hałas i przepych, czyli pierwsze spotkanie z Miastem Dzikich Śliwek

Dziś pierwsza relacja z Bangkoku – nieformalnej stolicy Azji Południowo-Wschodniej, która oszałamia rozmachem, irytuje chaosem i zachwyca setkami świątyń. Pierwsze wrażenie? Kompletny galimatias architektoniczny i całkowity brak estetyki, bo niekontrolowany rozwój miasta trwa tu przynajmniej od pół wieku. Drapacze chmur ze stali i szkła przeplatają się z tradycyjną tajską zabudową, domki duchów strzegą najnowocześniejszych hoteli, a złote wieżyczki świątyń kontrastują ze slumsami. W dodatku cały ten nieład spowija plątanina kabli, wijąca się niemal nad głowami przechodniów. Od czego więc rozpocząć zwiedzanie miasta, które nie ma nawet typowego centrum? Najlepiej od największej atrakcji Bangkoku, czyli dzielnicy Rattanakosin i Wielkiego Pałacu Królewskiego, który swoim przepychem oczaruje nawet zagorzałych minimalistów…

20161114_093234

Czytaj dalej