Biała Świątynia – spełniony sen szalonego architekta :)

Jest taka świątynia w Tajlandii, której nie sposób zapomnieć. Która nie kipi od złota i nie oszałamia feerią barw, tak jak inne buddyjskie waty. Wręcz przeciwnie, wygląda jak pałac królowej śniegu, który tylko jakimś cudownym zrządzeniem losu nie roztopił się w tym tropikalnym upale. Pierwsza myśl jaka powstała w mojej głowie na widok tej śnieżnobiałej budowli? Że architekt musiał być szalony! Sami popatrzcie!

Czytaj dalej

Ayutthaya – cień dawnej świetności stolicy Syjamu

Stare miasto Ayutthai jest świadectwem potęgi i chwały imperium, które dominowało w Azji Południowo-Wschodniej przez 400 lat! Kres jego świetności położył krwawy najazd Birmańczyków, którzy pozostawili po sobie tylko ruiny i zgliszcza. Dziś są one dumą i skarbem narodowym Tajów. Zapraszam na spacer po Ayutthai – dawnej stolicy królestwa Syjamu

Czytaj dalej

Wat Pho – spotkanie z Leżącym Buddą

W Bangkoku jest ponad czterysta świątyń. To wizytówka miasta – bez nich Bangkok byłby tylko jedną z wielu hałaśliwych azjatyckich metropolii. Strzeliste stupy i wysokie prangi są nieodłącznym elementem miejskiej architektury, jednak nie warto bić rekordów w zwiedzaniu świątyń. Bo wcześniej czy później dojdziemy do wniosku, że wszystkie są do siebie bardzo podobne ;) Ale w tym szaleństwie jest metoda! W świątynnym rogu obfitości znajdziemy takie, których absolutnie pominąć nie można! Jedną z nich jest Wat Pho, czyli Świątynia Leżącego Buddy

img_2885

Czytaj dalej

Bangkok – chaos, hałas i przepych, czyli pierwsze spotkanie z Miastem Dzikich Śliwek

Dziś pierwsza relacja z Bangkoku – nieformalnej stolicy Azji Południowo-Wschodniej, która oszałamia rozmachem, irytuje chaosem i zachwyca setkami świątyń. Pierwsze wrażenie? Kompletny galimatias architektoniczny i całkowity brak estetyki, bo niekontrolowany rozwój miasta trwa tu przynajmniej od pół wieku. Drapacze chmur ze stali i szkła przeplatają się z tradycyjną tajską zabudową, domki duchów strzegą najnowocześniejszych hoteli, a złote wieżyczki świątyń kontrastują ze slumsami. W dodatku cały ten nieład spowija plątanina kabli, wijąca się niemal nad głowami przechodniów. Od czego więc rozpocząć zwiedzanie miasta, które nie ma nawet typowego centrum? Najlepiej od największej atrakcji Bangkoku, czyli dzielnicy Rattanakosin i Wielkiego Pałacu Królewskiego, który swoim przepychem oczaruje nawet zagorzałych minimalistów…

20161114_093234

Czytaj dalej

Szybenik – miasteczko z chorwackim rodowodem i katedrą w tle

Szybenik, w przeciwieństwie do wielu nadmorskich miejscowości Chorwacji, został założony przez Słowian. Nazwa miasta po raz pierwszy pojawiła się w 1066 r. w statucie króla chorwackiego Petara Krešimira IV. Próżno tu szukać antycznych ruin czy rzymskich wpływów, jednak Szybenik ma powody do dumy – to najstarsze chorwackie miasto na wschodnim wybrzeżu Adriatyku. Pozbawione plaż i starożytnych zabytków nie jest oblegane przez turystów. Jednak warto tu przyjechać, choćby tylko dla jednej budowli: katedry św. Jakuba – arcydzieła wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO.

img_1442

Czytaj dalej

Split – chorwacki Rzym

Historia Splitu jest o kilkanaście wieków dłuższa niż słynnego Dubrownika. Największą atrakcją miasta są ruiny pałacu rzymskiego cesarza Dioklecjana, dlatego Split bywa zwany chorwackim Rzymem… Pozostałości pałacu świetnie wkomponowały się w późniejszą zabudowę, stając się integralną częścią starego miasta. Rezydencja, wpisana na listę dziedzictwa UNESCO, jest dziś tętniącą życiem ruiną. To jedyny antyczny pałac na świecie, zamieszkały nieprzerwanie od 1700 lat! Spacerując po kamiennych uliczkach stąpamy po dawnych pałacowych komnatach i korytarzach, cofając się do czasów rzymskiego imperium…

IMG_1268

Czytaj dalej

Być w Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika? Niemożliwe!

Zauroczony Lord Byron nazwał go „perłą Adriatyku”, Napoleon – „oazą cywilizacji”, a George Bernard Shaw – „rajem na ziemi”. W swoim zachwycie na pewno nie byli odosobnieni, bo malowniczo położone miasto, wpisane na listę dziedzictwa UNESCO, jest jednym z najpiękniejszych zakątków nad Adriatykiem. By znaleźć się w tej niewielkiej chorwackiej eksklawie trzeba na chwilę wyjechać z Chorwacji i przejechać przez fragment Bośni i Hercegowiny, aż do południowej Dalmacji. Może dlatego nie wszyscy docierają tu podczas pobytu na adriatyckim wybrzeżu. Jednak przyjechać do Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika, to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża! Przekonajcie się sami!

IMG_1091
Czytaj dalej

Szanghaj w 2 dni – co zobaczyć w najludniejszym mieście świata? (część 2)

Szanghaj to chińskie centrum wszechświata. Tu mieszczą się wszystkie najważniejsze instytucje gospodarcze, ekonomiczne i finansowe, a szanghajska giełda zajmuje piąte miejsce w globalnym rynku giełdowym. Wzrastająca rola miasta powoduje, że już teraz władze Chin promują je jako centrum nowego układu ekonomicznego na świecie. Gigantyczna metropolia w harmonijny sposób łączy tradycję z nowoczesnością. Kolonialna zabudowa sąsiaduje z futurystycznymi drapaczami chmur, a Stare Miasto z biurowcami ze stali i szkła. Co warto zobaczyć w Szanghaju, mając do dyspozycji tylko 2 dni? Dziś ciąg dalszy moich propozycji (pierwszą część wpisu znajdziesz TUTAJ)

IMG_0626-001

Czytaj dalej