Bangkok – chaos, hałas i przepych, czyli pierwsze spotkanie z Miastem Dzikich Śliwek

Dziś pierwsza relacja z Bangkoku – nieformalnej stolicy Azji Południowo-Wschodniej, która oszałamia rozmachem, irytuje chaosem i zachwyca setkami świątyń. Pierwsze wrażenie? Kompletny galimatias architektoniczny i całkowity brak estetyki, bo niekontrolowany rozwój miasta trwa tu przynajmniej od pół wieku. Drapacze chmur ze stali i szkła przeplatają się z tradycyjną tajską zabudową, domki duchów strzegą najnowocześniejszych hoteli, a złote wieżyczki świątyń kontrastują ze slumsami. W dodatku cały ten nieład spowija plątanina kabli, wijąca się niemal nad głowami przechodniów. Od czego więc rozpocząć zwiedzanie miasta, które nie ma nawet typowego centrum? Najlepiej od największej atrakcji Bangkoku, czyli dzielnicy Rattanakosin i Wielkiego Pałacu Królewskiego, który swoim przepychem oczaruje nawet zagorzałych minimalistów…

20161114_093234

Czytaj dalej

Szybenik – miasteczko z chorwackim rodowodem i katedrą w tle

Szybenik, w przeciwieństwie do wielu nadmorskich miejscowości Chorwacji, został założony przez Słowian. Nazwa miasta po raz pierwszy pojawiła się w 1066 r. w statucie króla chorwackiego Petara Krešimira IV. Próżno tu szukać antycznych ruin czy rzymskich wpływów, jednak Szybenik ma powody do dumy – to najstarsze chorwackie miasto na wschodnim wybrzeżu Adriatyku. Pozbawione plaż i starożytnych zabytków nie jest oblegane przez turystów. Jednak warto tu przyjechać, choćby tylko dla jednej budowli: katedry św. Jakuba – arcydzieła wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO.

img_1442

Czytaj dalej

Split – chorwacki Rzym

Historia Splitu jest o kilkanaście wieków dłuższa niż słynnego Dubrownika. Największą atrakcją miasta są ruiny pałacu rzymskiego cesarza Dioklecjana, dlatego Split bywa zwany chorwackim Rzymem… Pozostałości pałacu świetnie wkomponowały się w późniejszą zabudowę, stając się integralną częścią starego miasta. Rezydencja, wpisana na listę dziedzictwa UNESCO, jest dziś tętniącą życiem ruiną. To jedyny antyczny pałac na świecie, zamieszkały nieprzerwanie od 1700 lat! Spacerując po kamiennych uliczkach stąpamy po dawnych pałacowych komnatach i korytarzach, cofając się do czasów rzymskiego imperium…

IMG_1268

Czytaj dalej

Być w Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika? Niemożliwe!

Zauroczony Lord Byron nazwał go „perłą Adriatyku”, Napoleon – „oazą cywilizacji”, a George Bernard Shaw – „rajem na ziemi”. W swoim zachwycie na pewno nie byli odosobnieni, bo malowniczo położone miasto, wpisane na listę dziedzictwa UNESCO, jest jednym z najpiękniejszych zakątków nad Adriatykiem. By znaleźć się w tej niewielkiej chorwackiej eksklawie trzeba na chwilę wyjechać z Chorwacji i przejechać przez fragment Bośni i Hercegowiny, aż do południowej Dalmacji. Może dlatego nie wszyscy docierają tu podczas pobytu na adriatyckim wybrzeżu. Jednak przyjechać do Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika, to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża! Przekonajcie się sami!

IMG_1091
Czytaj dalej

Szanghaj w 2 dni – co zobaczyć w najludniejszym mieście świata? (część 2)

Szanghaj to chińskie centrum wszechświata. Tu mieszczą się wszystkie najważniejsze instytucje gospodarcze, ekonomiczne i finansowe, a szanghajska giełda zajmuje piąte miejsce w globalnym rynku giełdowym. Wzrastająca rola miasta powoduje, że już teraz władze Chin promują je jako centrum nowego układu ekonomicznego na świecie. Gigantyczna metropolia w harmonijny sposób łączy tradycję z nowoczesnością. Kolonialna zabudowa sąsiaduje z futurystycznymi drapaczami chmur, a Stare Miasto z biurowcami ze stali i szkła. Co warto zobaczyć w Szanghaju, mając do dyspozycji tylko 2 dni? Dziś ciąg dalszy moich propozycji (pierwszą część wpisu znajdziesz TUTAJ)

IMG_0626-001

Czytaj dalej

Szanghaj w 2 dni – co zobaczyć w najludniejszym mieście świata? (część 1)

Najludniejsze miasto świata w najbardziej zaludnionym kraju jest większe niż można to sobie wyobrazić. Tętniąca życiem 24-milionowa metropolia jest też trzecim co do wielkości portem morskim (po Rotterdamie i Singapurze) oraz finansowym centrum Państwa Środka. Z Hongkongiem rywalizuje o tytuł biznesowej stolicy kraju. Jest spełnieniem marzeń Chin o potędze, bogactwie i nowoczesności… 

1IMG_0193-001

Czytaj dalej

Wzgórze Świątynne w Jerozolimie – miejsce, gdzie spotykają się trzy religie

Hebrajska nazwa Jerozolimy brzmi „Yerushalayim” i oznacza „Miasto Pokoju”, a arabska „Al-Quds” – „Święte Miejsce”, ale tu nigdy nie było spokojnie. Jak na ironię, to jeden z najbardziej zapalnych regionów świata. Trzy religie, dwa narody, jedno miasto i kombinacja kultur, języków i tradycji. To prawdziwa mieszanka wybuchowa – w przenośni, i w rzeczywistości. Przez wieki żydzi, chrześcijanie i muzułmanie toczyli zaciekłe boje o miasto, a wojny podnosiły religijne znaczenie Jerozolimy.

tttIMG_1631

Czytaj dalej

Jerozolima śladami judaizmu

Lud Izraela pojawił się tu już 1000 lat przed naszą erą, za sprawą króla Dawida, który zdobył Jerozolimę z rąk plemion Jebuzytów i uczynił z niej stolicę zjednoczonego królestwa Judy i Izraela. Kiedy Salomon wybudował na górze Moria świątynię ku czci Boga Jahwe, miasto na 400 lat stało się religijnym i  administracyjnym centrum życia Izraelitów. Dla nich była to Ziemia Obiecana, którą Bóg obiecał Abrahamowi i jego potomkom. Po rozpadzie zjednoczonego państwa Jerozolima stała się stolicą Judy. Najazd wojsk Nabuchodonozora, zburzenie świątyni  i wygnanie Izraelitów do Babilonu stało się początkiem żydowskiej diaspory…  

tttIMG_1602

Czytaj dalej

Jerozolima – początek wszystkiego…

Święta tuż, tuż, więc dziś zapraszam na spacer po Jerozolimie – miejscu, gdzie krzyżują się drogi trzech najważniejszych religii, a synagogi stoją u boku meczetów i chrześcijańskich kościołów. Żydzi przybywają tu, żeby stanąć pod Ścianą Płaczu i wsunąć pomiędzy kamienie karteczkę z prośbą do Boga. Muzułmanie pragną wspiąć się na Wzgórze Świątynne i pomodlić przy świętej skale. Chrześcijanie chcą przeżyć tajemnicę narodzenia i śmierci Jezusa. Każdy choć raz w życiu chciałby się znaleźć w tym pradawnym centrum świata… Mnie się udało :)

tttDSC00131

Czytaj dalej

Groty Longmen – arcydzieła sztuki buddyjskiej

Buddyzm od zawsze stanowił wielką inspirację dla rzeźbiarstwa. Liczne wyobrażenia buddów, bodhisattwów (istot dążących do stanu buddy, czyli oświecenia) i arhatów (uczniów buddy, którzy osiągnęli stan nirwany) znajdziemy nie tylko w buddyjskich świątyniach czy klasztorach, ale także w zespołach jaskiń wydrążonych w skalnych zboczach.  Najstarsze powstały już w IV w. w mieście Dunhuang, na skraju pustyni Gobi, będącym ważnym ośrodkiem na Jedwabnym Szlaku. Gdy w 495 r. cesarz Xiaowen (z Północnej dynastii Wei) przeniósł stolicę państwa do Luoyang, w pobliskich grotach powstały najbogatsze w rzeźby świątynie skalne w całych Chinach.

IMG_9040

Czytaj dalej