Władysław Hasior – artysta, który zmusza do myślenia… (Galeria w Zakopanem)

Dziś zabieram Was do Galerii Władysława Hasiora w Zakopanem, jednej z najbardziej osobliwych galerii sztuki. Dlaczego? Bo artysta wykorzystując zwyczajne przedmioty, a nawet odpadki i śmieci, stworzył rzeźby, które opatrzone metaforycznymi tytułami skłaniają do refleksji nad światem współczesnym i sztuką. Wystarczy tylko odrobina wyobraźni: „Bo słup prześwietlonej wody, wiatr i głos, szkło i włosy, kamień i czas, dym i prąd, wreszcie każda materia, która daje cień i ogień, może być tworzywem sztuki pod warunkiem, że wybierze ją, połączy lub rozerwie albo spali wolna i zuchwała fantazja.” (W. Hasior, 1971 r.) Miejscami naprawdę mocne!

Czytaj dalej

Italia, Amore Mio!

Życie potrafi zaskakiwać! Zaledwie kilkanaście tygodni temu zachwycałam się pocztówkowym Cinque Terre i spacerowałam po Florencji, a tu niespodziewanie znów nadarzyła się okazja by odwiedzić ukochaną Italię :) Przy okazji spełniłam kolejne marzenia z mojej podróżniczej listy: zobaczyłam Neapol  (i… mam zamiar żyć długo i szczęśliwie!) oraz PRAWIE stanęłam pod wulkanem (jeżeli panorama wulkanu się liczy, bo niestety wskutek tegorocznych pożarów wejście na Wezuwiusz zostało zamknięte). Już niedługo fotorelacja z Włoch!

Zakopane, Zakopane…

Najchłodniejszy tydzień tegorocznego sierpnia spędziłam w Zakopanem. Ale brzydka pogoda wcale nie przeszkodziła mi w delektowaniu się niepowtarzalną atmosferą Podhala. Zajadałam się góralskim jadłem, próbowałam lodów z koziego mleka (są pyszne!) i odwiedzałam galerie sztuki. Zatem co robić w Zakopanem, gdy nie ma pogody? Albo gdy ktoś nie przepada za górską wspinaczką (tak jak ja :)? Zajrzyjcie do mojego zakopiańskiego poradnika dla NIE-miłośników gór: TUTAJ i TUTAJ.

Rok 2016 – podsumowanie

Ostatni dzień grudnia to idealny moment na podsumowanie mijających dwunastu miesięcy i snucie dalekosiężnych planów… Jaki był ten rok? Dziś mogę przyznać, że pełen wrażeń, emocji i nowych podróżniczych doświadczeń :) Jeśli jesteście ciekawi, które projekty z mojej listy udało mi się zrealizować i co przyniesie kolejny rok – zapraszam na doroczne résumé, czyli 2016 w pigułce!

picmonkey-collage2

Czytaj dalej

Londyn na weekend – krok po kroku (dzień #1)

Początek lata spędziłam w Londynie, by znów poczuć atmosferę brytyjskiej stolicy i zobaczyć to, na co nie starczyło mi czasu kilka lat temu. Mój plan „must do” obejmował zmianę warty przy Pałacu Buckingham, przejażdżkę London Eye, siedzibę MI6 (czyli Jamesa Bonda) i wizytę w Muzeum Historii Naturalnej, z symulatorem trzęsienia ziemi, galerią dinozaurów i gigantycznym plastrem z pnia sekwoi o szerokości 6 m! Zapraszam na fotorelację!

img_1638

Czytaj dalej

Rzymskie dziedzictwo i pochwała słońca w Zadarze

Ostatnim przystankiem mojego wypadu do Chorwacji był Zadar – największy ośrodek północnej Dalmacji, rzadziej odwiedzanej przez turystów niż środkowe wybrzeże. A szkoda, bo miasto zamieszkałe już w IX w. p.n.e. ma długie i burzliwe dzieje. Wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk, było zdobyte przez krzyżowców, złupione przez Mongołów i zbombardowane podczas alianckich nalotów w 1944 r. Paradoksalnie, to właśnie zniszczenia wojenne przyczyniły się do rozwoju turystyki, gdyż niespodziewanie odsłoniły trzytysięczną historię miasta…

img_1597

Czytaj dalej