La Rambla – bulwar, który nigdy nie zasypia…

Dziś zapraszam na spacer najsłynniejszą promenadą Barcelony. Przypomina mi trochę moje częstochowskie Aleje: szeroki deptak wysadzany platanami podzielony jest na krótsze ulice, każda o nieco innym charakterze. Po obu stronach biegną wąskie jezdnie z ograniczonym ruchem kołowym. Niestety na tym podobieństwo się kończy. Rambla pełna jest kiosków z pamiątkami, straganów z kwiatami, pubów, restauracji i ulicznych artystów, natomiast w częstochowskich Alejach tak naprawdę niewiele się dzieje. Wieczorem gwar tu zamiera, podczas gdy Rambla, zawsze zatłoczona i hałaśliwa, nigdy nie zasypia, a im późniejsza pora, tym więcej amatorów nocnego szaleństwa.

IMG_1741

Czytaj dalej

Barri Gotic, czyli podróż wehikułem czasu w Barcelonie

„To miasto ma czarodziejską moc (…) Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę.” Carlos Zafon „Cień wiatru”. 

Spacer po Dzielnicy Gotyckiej to podróż w czasie do najstarszej historii Barcelony. Przekraczając granicę Barri Gotic cofamy się do pradawnego grodu z końca III w. p.n.e., zbudowanego na ruinach rzymskiego Barcino. Wytyczono go zgodnie z antycznymi zasadami, gdzie na najważniejszym placu miasta (forum), wokół którego toczyło się życie polityczne, kulturalne i handlowe, krzyżowały się dwie główne ulice: cardo maximus, biegnąca z północy na południe oraz prostopadła do niej: decumanus. Rzymskie forum istnieje tu zresztą do dziś i mieści się na Placa de Sant Jaume (poniżej na zdjęciu), a wiele starożytnych murów stanowi konstrukcje budowli wzniesionych w późniejszych stuleciach.

IMG_1504

Czytaj dalej

Rok 2014 – podsumowanie

Wraz z nadejściem nowego roku, jak blogosfera długa i szeroka, zapanowało szaleństwo na podsumowania ostatnich dwunastu miesięcy: sukcesy, porażki, nadzieje, plany na przyszłość… Po krótkim namyśle postanowiłam wpisać się w ten trend i także dokonać krótkiego résumé: jakie miejsca miałam okazję zobaczyć,  gdzie nie udało mi się wyjechać, a które marzenia muszą poczekać na lepsze czasy…  Gotowi? No to zaczynamy!

KOLAZ1

Czytaj dalej

Secesyjny zawrót głowy w Barcelonie

W latach 50-tych XIX w. zburzono średniowieczne mury obronne starej Barcelony. Wraz z rosnącą liczbą mieszkańców i rozwojem przemysłu miasto potrzebowało nowych terenów pod zabudowę. Konkurs na rozbudowę metropolii wygrał Ildefons Cerdà z projektem dzielnicy „Eixample”, co z katalońskiego oznacza „rozszerzenie”. Tak powstała niezwykle nowatorska, geometryczna koncepcja architektoniczna, której założenia najlepiej widać z lotu ptaka.

Barcelona_modernizm_Eixample2

Czytaj dalej

Patatas bravas i inne tapas, czyli smaki Barcelony

Wszędzie na świecie uwielbiam próbować miejscowej kuchni. Oczywiście nie są to najdroższe restauracje i obiady z trzech dań, ale tradycyjne przekąski i regionalne specjały, które stają się dopełnieniem każdej podróży. Do dziś wspominam smak zupy cebulowej na Montmartre, musaki z greckiej tawerny, czy arabskich falafeli. Kulinarną przygodę w stolicy Katalonii wypada zaś rozpocząć od tajemniczego tapas, widocznego w menu każdego napotkanego baru.

tapas2

Czytaj dalej

Abberacje w kamieniu, czyli Barcelona szlakiem Antonio Gaudiego

Jeszcze w latach 50-tych XX w. architekturę Gaudiego pogardliwie nazywano „abberacjami w kamieniu”. Jego projekty łamały wszystkie obowiązujące kanony sztuki i godziły w ówczesne poczucie estetyki. Dziś trudno w to uwierzyć, choć obok jego budowli wciąż nie przechodzi się obojętnie. Nadal budzą skrajne emocje – od zachwytu po dezaprobatę, ale to dla Gaudiego przyjeżdża się do Barcelony. Mnie zauroczyły…

 IMG_0983

Czytaj dalej

Sagrada Familia – niedokończone dzieło. Ale czy powinno zostać ukończone? Do dziś trwa o to spór.

„Jeden z najbardziej szkaradnych budynków na świecie” – powiedział George Orwell, gdy ujrzał kościół Sagrada Familia. „Artystyczny żart w stylu Salvadora Dali” – stwierdził Pablo Picasso. Dziś Antonio Gaudi, którego wizje zmieniły kanony estetyki, jest narodową dumą Katalonii, a dzieło jego życia – Sagrada Familia – symbolem Barcelony.

IMG_0913 Czytaj dalej