Bazylika św. Marka w Wenecji – kwintesencja Bizancjum na Zachodzie

„Nawet po opium nie sposób wyobrazić sobie takiego miejsca (…) mrocznego od dymu kadzideł, pełnego drogocennych kamieni i metali, lśniącego przez żelazne kraty, kryjącego ciała zmarłych świętych” – tak z zachwytem opisywał ją angielski powieściopisarz Karol Dickens. „Piracka katedra ozdobiona łupami z całego świata” – stwierdził francuski poeta Théophile Gautier. Oto Bazylika św. Marka – jeden z najdoskonalszych przykładów architektury bizantyjskiej.

IMG_6479

Czytaj dalej

Bizantyjski przepych z renesansem w tle, czyli witajcie na Placu św. Marka w Wenecji!

Odkrywanie Wenecji najlepiej rozpocząć od przejażdżki tramwajem wodnym po Canal Grande, podczas którego można zachwycać się wspaniałą miejską architekturą (pisałam o tym TUTAJ). Rejs vaporetto kończy się w samym sercu Wenecji, na pełnym przepychu Placu św. Marka. Oto „najwspanialszy salon Europy” – jak mawiał Napoleon. Tutaj zderzają się dwa różne światy: bizantyjski Wschód spotyka się z kulturą Zachodu. Świetność tamtych czasów można podziwiać do dziś…

IMG_6545

Czytaj dalej

Wenecja w jeden dzień? To możliwe! Zaczynamy od Canal Grande…

Czerwcowy długi weekend spędziłam w ukochanej Italii, do której od wielu lat mam ogromny sentyment. Tym razem dotarłam do regionu Veneto, by odwiedzić dom Capuletich w Weronie, sanktuarium w Padwie i popływać w ciepłych wodach Adriatyku, a na koniec (już po raz czwarty!) zawitać do nostalgicznej Wenecji. To jedno z tych miast, które niezmiennie zachwyca mnie swoją urodą… Urokliwe kanały, romantyczne zaułki, wąskie uliczki, którymi przemykał niegdyś Casanova i gondolierzy śpiewający serenady (oczywiście za dodatkową opłatą ;) Chyba nie znam nikogo, kto nie uległby jej urokowi…

IMG_6458

Czytaj dalej

Rzym szlakiem najpiękniejszych fontann

Woda w Rzymie pochodzi z najczystszych apenińskich źródeł. Bogata w magnez i wapń jest nie tylko krystalicznie czysta, ale i zdrowa, dlatego niech nie zdziwi Was widok rzymian gaszących pragnienie wodą tryskającą z fontanny. „Nic nie może bardziej ucieszyć oczu przybysza, szczególnie w gorący letni dzień, niż wielka liczba publicznych fontann znajdujących się we wszystkich dzielnicach Rzymu, ozdobionych rzeźbionymi ornamentami, z których tryska w wielkiej obfitości chłodna, doskonała woda” – pisał już w 1765 r. brytyjski pisarz Tobias Smollett. Ale uwaga – są wyjątki: Fontanna di Trevi oraz Czterech Rzek, zasilane przez starożytne akwedukty.

0

Czytaj dalej