Toruń na weekend, czyli Kopernik, pierniki i gotyk na dotyk (dzień #1)

Gotyk jest znakiem rozpoznawczym Torunia. Zachowało się tu najwięcej (po Krakowie) średniowiecznych budowli, które są przykładem najwspanialszej gotyckiej architektury ceglanej w Europie. Nic dziwnego, że oficjalnym hasłem promocyjnym miasta jest slogan: „Toruń – gotyk na dotyk”. Spuścizna tamtych czasów jest tu widoczna na każdym kroku! Zapraszam na podróż wehikułem czasu…

Czytaj dalej

Podróżnicze podsumowanie 2019 roku

Początek roku to dobry czas na podsumowanie ostatnich dwunastu miesięcy. Dla mnie mijający rok był pełen wrażeń i sentymentalnych podróży. Po wielu latach powróciłam nad polskie morze, odkryłam wiele malowniczych miejsc u naszych zachodnich sąsiadów, wędrowałam śladami sycylijskiej mafii i zobaczyłam trzy nowe kraje z mojej podróżniczej listy marzeń. Zapraszam na doroczne résumé!

Czytaj dalej

Pontiaki, Cadillaki i Chevrolety, czyli amerykańskie samochody na Kubie

Stałam na hawańskim Malecónie zafascynowana tym, co zobaczyłam na ulicy. A było na co popatrzeć, bo obok mnie majestatycznie sunęły stylowe amerykańskie limuzyny z zupełnie innej epoki! Buicki, Fordy, Oldsmobile, Pontiaki, Cadillaki, Chevrolety, Plymouthy, Dodge, Chryslery… Wszystkie wyprodukowane kilkadziesiąt lat temu! Czyżbym znalazła się w wehikule czasu? A może to scenografia do filmu z lat 50-tych? I jak amerykańskie oldtimery znalazły się na Kubie?

Czytaj dalej

Tajskie klimaty… FOTOGALERIA

Na zakończenie wpisów z Tajlandii galeria zdjęć, które w najlepszy sposób oddają atmosferę Krainy Uśmiechu. Złocone świątynie, strzeliste chedi i posągi Buddy, hałaśliwe tuk-tuki i kłębowisko kabli nad głową, orzechy kokosowe i kwiaty lotosu… Może zainspirują Was na tyle, by odwiedzić ten przyjazny kraj, a jeśli w najbliższym czasie nie wybieracie się do Azji – zapraszam TUTAJ na pozostałe wpisy z Tajlandii. Miłego oglądania!

Czytaj dalej

Londyn na weekend – krok po kroku (dzień #1)

Początek lata spędziłam w Londynie, by znów poczuć atmosferę brytyjskiej stolicy i zobaczyć to, na co nie starczyło mi czasu kilka lat temu. Mój plan „must do” obejmował zmianę warty przy Pałacu Buckingham, przejażdżkę London Eye, siedzibę MI6 (czyli Jamesa Bonda) i wizytę w Muzeum Historii Naturalnej, z symulatorem trzęsienia ziemi, galerią dinozaurów i gigantycznym plastrem z pnia sekwoi o szerokości 6 m! Zapraszam na fotorelację!

img_1638

Czytaj dalej