Londyn na weekend – krok po kroku (dzień #1)

Początek lata spędziłam w Londynie, by znów poczuć atmosferę brytyjskiej stolicy i zobaczyć to, na co nie starczyło mi czasu kilka lat temu. Mój plan „must do” obejmował zmianę warty przy Pałacu Buckingham, przejażdżkę London Eye, siedzibę MI6 (czyli Jamesa Bonda) i wizytę w Muzeum Historii Naturalnej, z symulatorem trzęsienia ziemi, galerią dinozaurów i gigantycznym plastrem z pnia sekwoi o szerokości 6 m! Zapraszam na fotorelację!

img_1638

Czytaj dalej

Szybenik – miasteczko z chorwackim rodowodem i katedrą w tle

Szybenik, w przeciwieństwie do wielu nadmorskich miejscowości Chorwacji, został założony przez Słowian. Nazwa miasta po raz pierwszy pojawiła się w 1066 r. w statucie króla chorwackiego Petara Krešimira IV. Próżno tu szukać antycznych ruin czy rzymskich wpływów, jednak Szybenik ma powody do dumy – to najstarsze chorwackie miasto na wschodnim wybrzeżu Adriatyku. Pozbawione plaż i starożytnych zabytków nie jest oblegane przez turystów. Jednak warto tu przyjechać, choćby tylko dla jednej budowli: katedry św. Jakuba – arcydzieła wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO.

img_1442

Czytaj dalej

Ucieczka przed ulewą w Trogirze :)

Trogir to kolejne urokliwe chorwackie miasteczko, wpisane na listę dziedzictwa UNESCO. Słynie ze wspaniale zachowanej starówki, gdzie średniowieczne fortece sąsiadują z renesansowymi pałacami i weneckim gotykiem. Zwiedzając Trogir chciałam bez pośpiechu pospacerować wąskimi uliczkami i odkrywać malownicze zaułki miasta, niestety pogoda pokrzyżowała moje plany… Oto miejsca, które zdążyłam zobaczyć, zanim nastąpiło oberwanie chmury… :)

img_1197

Czytaj dalej

Split – chorwacki Rzym

Historia Splitu jest o kilkanaście wieków dłuższa niż słynnego Dubrownika. Największą atrakcją miasta są ruiny pałacu rzymskiego cesarza Dioklecjana, dlatego Split bywa zwany chorwackim Rzymem… Pozostałości pałacu świetnie wkomponowały się w późniejszą zabudowę, stając się integralną częścią starego miasta. Rezydencja, wpisana na listę dziedzictwa UNESCO, jest dziś tętniącą życiem ruiną. To jedyny antyczny pałac na świecie, zamieszkały nieprzerwanie od 1700 lat! Spacerując po kamiennych uliczkach stąpamy po dawnych pałacowych komnatach i korytarzach, cofając się do czasów rzymskiego imperium…

IMG_1268

Czytaj dalej

Być w Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika? Niemożliwe!

Zauroczony Lord Byron nazwał go „perłą Adriatyku”, Napoleon – „oazą cywilizacji”, a George Bernard Shaw – „rajem na ziemi”. W swoim zachwycie na pewno nie byli odosobnieni, bo malowniczo położone miasto, wpisane na listę dziedzictwa UNESCO, jest jednym z najpiękniejszych zakątków nad Adriatykiem. By znaleźć się w tej niewielkiej chorwackiej eksklawie trzeba na chwilę wyjechać z Chorwacji i przejechać przez fragment Bośni i Hercegowiny, aż do południowej Dalmacji. Może dlatego nie wszyscy docierają tu podczas pobytu na adriatyckim wybrzeżu. Jednak przyjechać do Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika, to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża! Przekonajcie się sami!

IMG_1091
Czytaj dalej

Czy Warszawa da się lubić? Sprawdzam na weekendowym wypadzie (część 2)

Warszawa jest miastem szczególnym. Odrodzonym, jak Feniks z popiołów, na zgliszczach kilkusetletniej metropolii, która podczas wojennej zawieruchy została zrównana z ziemią. Pewnie dlatego niektórzy uważają, że nie ma tam tej magicznej atmosfery, jaka spowija Kraków czy Pragę. Też tak myślicie? To zajrzyjcie na malownicze Stare Miasto – gwarantuję, że zmienicie zdanie!

IMG_7089

Czytaj dalej

Czy Warszawa da się lubić? Sprawdzam na weekendowym wypadzie (część 1)

Warszawa jakoś nigdy nie była mi po drodze. Nie licząc kilku podróży na lotnisko, po raz ostatni zawitałam tam jeszcze w czasach licealnych, ze szkolną wycieczką… Dlatego wakacyjny wylot z Okęcia do Chin potraktowałam jako świetną okazję do nadrobienia zaległości i krótkiego zwiedzania stolicy. Co się zmieniło od mojej ostatniej wizyty? Wszystko! No może poza Pałacem Kultury :) Przybyło drapaczy chmur, powstało metro, zmodernizowano śródmieście… Warszawa okazała się przyjaznym miejscem na weekendowy wyjazd. Jak spędzić dwa dni w stolicy? Zapraszam na spacer po mieście!

IMG_6771

Czytaj dalej

La Rambla – bulwar, który nigdy nie zasypia…

Dziś zapraszam na spacer najsłynniejszą promenadą Barcelony. Przypomina mi trochę moje częstochowskie Aleje: szeroki deptak wysadzany platanami podzielony jest na krótsze ulice, każda o nieco innym charakterze. Po obu stronach biegną wąskie jezdnie z ograniczonym ruchem kołowym. Niestety na tym podobieństwo się kończy. Rambla pełna jest kiosków z pamiątkami, straganów z kwiatami, pubów, restauracji i ulicznych artystów, natomiast w częstochowskich Alejach tak naprawdę niewiele się dzieje. Wieczorem gwar tu zamiera, podczas gdy Rambla, zawsze zatłoczona i hałaśliwa, nigdy nie zasypia, a im późniejsza pora, tym więcej amatorów nocnego szaleństwa.

IMG_1741

Czytaj dalej