Split – chorwacki Rzym

Historia Splitu jest o kilkanaście wieków dłuższa niż słynnego Dubrownika. Największą atrakcją miasta są ruiny pałacu rzymskiego cesarza Dioklecjana, dlatego Split bywa zwany chorwackim Rzymem… Pozostałości pałacu świetnie wkomponowały się w późniejszą zabudowę, stając się integralną częścią starego miasta. Rezydencja, wpisana na listę dziedzictwa UNESCO, jest dziś tętniącą życiem ruiną. To jedyny antyczny pałac na świecie, zamieszkały nieprzerwanie od 1700 lat! Spacerując po kamiennych uliczkach stąpamy po dawnych pałacowych komnatach i korytarzach, cofając się do czasów rzymskiego imperium…

IMG_1268

Czytaj dalej

Być w Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika? Niemożliwe!

Zauroczony Lord Byron nazwał go „perłą Adriatyku”, Napoleon – „oazą cywilizacji”, a George Bernard Shaw – „rajem na ziemi”. W swoim zachwycie na pewno nie byli odosobnieni, bo malowniczo położone miasto, wpisane na listę dziedzictwa UNESCO, jest jednym z najpiękniejszych zakątków nad Adriatykiem. By znaleźć się w tej niewielkiej chorwackiej eksklawie trzeba na chwilę wyjechać z Chorwacji i przejechać przez fragment Bośni i Hercegowiny, aż do południowej Dalmacji. Może dlatego nie wszyscy docierają tu podczas pobytu na adriatyckim wybrzeżu. Jednak przyjechać do Chorwacji i nie zobaczyć Dubrownika, to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża! Przekonajcie się sami!

IMG_1091
Czytaj dalej

Czy Warszawa da się lubić? Sprawdzam na weekendowym wypadzie (część 2)

Warszawa jest miastem szczególnym. Odrodzonym, jak Feniks z popiołów, na zgliszczach kilkusetletniej metropolii, która podczas wojennej zawieruchy została zrównana z ziemią. Pewnie dlatego niektórzy uważają, że nie ma tam tej magicznej atmosfery, jaka spowija Kraków czy Pragę. Też tak myślicie? To zajrzyjcie na malownicze Stare Miasto – gwarantuję, że zmienicie zdanie!

IMG_7089

Czytaj dalej

Czy Warszawa da się lubić? Sprawdzam na weekendowym wypadzie (część 1)

Warszawa jakoś nigdy nie była mi po drodze. Nie licząc kilku podróży na lotnisko, po raz ostatni zawitałam tam jeszcze w czasach licealnych, ze szkolną wycieczką… Dlatego wakacyjny wylot z Okęcia do Chin potraktowałam jako świetną okazję do nadrobienia zaległości i krótkiego zwiedzania stolicy. Co się zmieniło od mojej ostatniej wizyty? Wszystko! No może poza Pałacem Kultury :) Przybyło drapaczy chmur, powstało metro, zmodernizowano śródmieście… Warszawa okazała się przyjaznym miejscem na weekendowy wyjazd. Jak spędzić dwa dni w stolicy? Zapraszam na spacer po mieście!

IMG_6771

Czytaj dalej

La Rambla – bulwar, który nigdy nie zasypia…

Dziś zapraszam na spacer najsłynniejszą promenadą Barcelony. Przypomina mi trochę moje częstochowskie Aleje: szeroki deptak wysadzany platanami podzielony jest na krótsze ulice, każda o nieco innym charakterze. Po obu stronach biegną wąskie jezdnie z ograniczonym ruchem kołowym. Niestety na tym podobieństwo się kończy. Rambla pełna jest kiosków z pamiątkami, straganów z kwiatami, pubów, restauracji i ulicznych artystów, natomiast w częstochowskich Alejach tak naprawdę niewiele się dzieje. Wieczorem gwar tu zamiera, podczas gdy Rambla, zawsze zatłoczona i hałaśliwa, nigdy nie zasypia, a im późniejsza pora, tym więcej amatorów nocnego szaleństwa.

IMG_1741

Czytaj dalej

Barri Gotic, czyli podróż wehikułem czasu w Barcelonie

„To miasto ma czarodziejską moc (…) Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę.” Carlos Zafon „Cień wiatru”. 

Spacer po Dzielnicy Gotyckiej to podróż w czasie do najstarszej historii Barcelony. Przekraczając granicę Barri Gotic cofamy się do pradawnego grodu z końca III w. p.n.e., zbudowanego na ruinach rzymskiego Barcino. Wytyczono go zgodnie z antycznymi zasadami, gdzie na najważniejszym placu miasta (forum), wokół którego toczyło się życie polityczne, kulturalne i handlowe, krzyżowały się dwie główne ulice: cardo maximus, biegnąca z północy na południe oraz prostopadła do niej: decumanus. Rzymskie forum istnieje tu zresztą do dziś i mieści się na Placa de Sant Jaume (poniżej na zdjęciu), a wiele starożytnych murów stanowi konstrukcje budowli wzniesionych w późniejszych stuleciach.

IMG_1504

Czytaj dalej

Dubaj – powrót do przeszłości

Jeszcze w połowie ubiegłego wieku znajdowała się tu niewielka beduińska wioska, bez utwardzonych dróg, bieżącej wody i elektryczności. Jej mieszkańcy trudnili się budową łodzi, uprawą daktyli, rybołówstwem i poławianiem pereł.  Odkrycie złóż ropy naftowej oraz wizjonerskie projekty szejka uczyniły z tego miejsca jedną z najszybciej rozwijających się metropolii na świecie. Przepych, bogactwo i luksus emiratu już opisywałam na blogu. A dziś zapraszam na spacer w poszukiwaniu śladów starego Dubaju.

IMG_5967

Czytaj dalej

Spacer po Père-Lachaise – najważniejszej paryskiej nekropolii

Snobistyczni Paryżanie uważali go za miejsce pochówku biedoty i niższych klas społecznych.  Dopiero gdy Napoleon sprowadził tu z wielką pompą prochy Moliera i La Fontaine’a oraz Abelarda i Heloizy, stał się miejscem spoczynku sławnych i zasłużonych. Dzisiaj cmentarz Père-Lachaise jest największą i najsłynniejszą paryską nekropolią, a niektóre z nagrobków stały się obiektem kultu.

1

Czytaj dalej

Rzym szlakiem najpiękniejszych fontann

Woda w Rzymie pochodzi z najczystszych apenińskich źródeł. Bogata w magnez i wapń jest nie tylko krystalicznie czysta, ale i zdrowa, dlatego niech nie zdziwi Was widok rzymian gaszących pragnienie wodą tryskającą z fontanny. „Nic nie może bardziej ucieszyć oczu przybysza, szczególnie w gorący letni dzień, niż wielka liczba publicznych fontann znajdujących się we wszystkich dzielnicach Rzymu, ozdobionych rzeźbionymi ornamentami, z których tryska w wielkiej obfitości chłodna, doskonała woda” – pisał już w 1765 r. brytyjski pisarz Tobias Smollett. Ale uwaga – są wyjątki: Fontanna di Trevi oraz Czterech Rzek, zasilane przez starożytne akwedukty.

0

Czytaj dalej