O mnie

„PODRÓŻE TO NIE PASJA, TO STAN UMYSŁU…”

 

Nie jestem globtroterką ani obieżyświatem. Nie szukam zaginionych plemion Amazonii, ani nie zdobywam ośmiotysięczników w Nepalu.

Zwyczajnie… kocham zwiedzać świat :)

Uwielbiam być w drodze… Poznawać nowe miejsca, kulturę, architekturę. Wdychać inne powietrze, smakować nową kuchnię, słyszeć obcy język, nieznane dźwięki i włóczyć się ulicami nieznajomych miast. Upajać się atmosferą wielkomiejskiego zgiełku albo zagubić w labiryncie starej medyny.

Lubię także przygotowania do podróży: poszukiwanie inspiracji, czytanie przewodników, niecierpliwe oczekiwanie. „Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej (…). Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”. (Ryszard Kapuściński)

Przyznaję, nie jestem niskobudżetową turystką. Czasem kupuję tani bilet, a czasem zdaję się na pośredników. Chętnie korzystam z darmowych atrakcji, ale nie rezygnuję też z miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć, choćby cena biletu przyprawiała o zawrót głowy. Uwielbiam próbować miejscowej kuchni, najlepiej tam, gdzie jadają tubylcy. Staram się czerpać z każdego wyjazdu jak najwięcej… Chcę dotknąć historii, odnaleźć nowe smaki, zachłysnąć się innym powietrzem…

Dotychczas udało mi się odwiedzić blisko trzydzieści krajów i wiele fascynujących miejsc, a każdy wyjazd był nowym, pasjonującym doświadczeniem (moja podróżnicza mapa znajduje się TUTAJ). Dziś wiem, że podróże zmieniły moje życie. Ukształtowały osobowość, wyostrzyły zmysły i rozbudziły ciekawość świata. Wyzwoliły wrażliwość i uwolniły emocje. Nauczyły mnie pokory, otwartości i tolerancji. Mogę śmiało powiedzieć, że „nie jestem już tą samą osobą co dawniej, od kiedy widziałam księżyc po drugiej stronie świata”. (Mary Ann Rademacher)

Dlaczego „projekt – ŚWIAT”? Bo wciąż mam apetyt na więcej! Bo w drodze powrotnej, zanim jeszcze koła samolotu dotkną ziemi, w głowie już pojawia się tęsknota za nieznanym. Nawet kiedy jestem w domu, myślami wciąż wracam do odwiedzonych miejsc, albo snuję plan kolejnego wyjazdu. „W moim życiu są trzy pory roku: przed wyprawą, po powrocie i w czasie podróży” (Beata Pawlikowska).

Myślę, że najlepsza podróż ciągle przede mną…(lista moich podróżniczych marzeń znajduje się TUTAJ). Ta lista z roku na rok niebezpiecznie się wydłuża… :) Jej realizacja z pewnością potrwa całe życie, ale… „nigdy nie rezygnuję z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie”. (H. Jackson Brown Jr.)

Dlatego nieustannie gonię za marzeniem… zgodnie z życiową filozofią: ZOBACZYĆ ŚWIAT NA WŁASNE OCZY :)

Agnieszka

IMG_7812