Wenecja w jeden dzień? To możliwe! Zaczynamy od Canal Grande…

Czerwcowy długi weekend spędziłam w ukochanej Italii, do której od wielu lat mam ogromny sentyment. Tym razem dotarłam do regionu Veneto, by odwiedzić dom Capuletich w Weronie, sanktuarium w Padwie i popływać w ciepłych wodach Adriatyku, a na koniec (już po raz czwarty!) zawitać do nostalgicznej Wenecji. To jedno z tych miast, które niezmiennie zachwyca mnie swoją urodą… Urokliwe kanały, romantyczne zaułki, wąskie uliczki, którymi przemykał niegdyś Casanova i gondolierzy śpiewający serenady (oczywiście za dodatkową opłatą ;) Chyba nie znam nikogo, kto nie uległby jej urokowi…

IMG_6458

Czytaj dalej